62 757 63 19

zamowienia@zlotopolskie.pl

 

Ile oleju w oleju?

Firmy masowo produkujące olej proponują nam iluzję

Ile w oleju lnianym jest, najważniejszej dla naszego zdrowia substancji – kwasu Omega-3? Większość wytwórców traktuje tę informacje jako tajemnice produkcyjne firmy. Mnie jednak udało się to ustalić

Powszechnie wiadomo, iż olej lniany pity jest zazwyczaj z jednego powodu. Chodzi o kwas Omega-3. Udało mi się jednak ustalić, iż w różnych olejach na naszym rynku, ilość tego kwasu waha się od 2% do 60 %. To zbyt duża różnica. Postanowiłem to sprawdzić.

Czego boją się producenci?

Dzwoniłem do producentów olejów, mówiąc iż szukam firmy, która zapewni duże dostawy do mojego ośrodka. Podczas rozmów zadawałem szereg kłopotliwych dla nich pytań. Dotyczyły one w głównej mierze technologii pozyskiwania w ich zakładach oleju lnianego, badania nasion, oraz oleju pod kątem zawartości kwasów tłuszczowych. Pytałem również o dobór odmian nasion i samej uprawy lnu. Widząc takie wnikliwe zainteresowanie tematem, producenci (!) nie podejmowali dalszej współpracy.

Nie znalazłem wówczas żadnego, według mojej oceny, wiarygodnego dostawcy. Trzeba dodać, że nie byli zainteresowani współpracą, także i ci, którzy mają wyniki analizy nasion, oraz pozyskiwanego z nich oleju i oficjalnie przedstawiają je w swoich ulotkach reklamowych.

Sprzedać można wszystko

Uznałem wtedy, że zbyt tego produktu jest na tyle duży, że bez problemu można go sprzedawać mniej wymagającym klientom. Choć istnieje jeszcze możliwość, iż to co było napisane w ulotkach reklamowych tych firm, po prostu nie zgadzało się z rzeczywistością. Dlatego też producent takiego towaru słysząc o badaniach swojego produktu przez odbiorcę, wolał wycofać się z kontaktów handlowych.

Wybranie odpowiedniego producenta oleju lnianego okazało się naprawdę trudne. Dzieje się tak, ponieważ ów produkt spożywczy jest przez większość jego konsumentów traktowany, jak lekarstwo. Dlatego też powinien zawierać w swoim składzie wszystkie potrzebne substancje odżywcze, których kupujący oczekuje.

Jak to się robi?

Co ma kluczowy wpływ na wysoki skład Omega-3 w oleju lnianym? Przede wszystkim technologia jego produkcji. Jednakże nie tylko fakt, czy jest tłoczony na zimno, czy na ciepło, aczkolwiek tłoczenie na zimno jest podstawowym warunkiem uzyskania właściwych ilości kwasów tłuszczowych Omega-3. Istotny jest rodzaj użytej wytłaczarki, jak również doboru obrotów do średnicy otworu, przez który wydostają się wytłoki, oraz temperatury rozgrzania maszyny tłoczącej przy doborze tych parametrów.

Co z ciebie wyrośnie?

Podstawową sprawą jest również dobór odpowiednich nasion z odmian oleistych i odpowiednia ich uprawa. Skutkuje to potem odpowiednim surowcem do produkcji. Nieobojętna jest też pogoda, a przede wszystkim klimat w którym len jest uprawiany.

Suma summarum

Z powyższego łatwo się zorientować, że jest wiele składowych, od których zależy jakość produkowanego oleju. Pozyskanie tej wiedzy zajęło mi 2 lata, ponieważ

WIĘKSZOŚĆ PRODUCENTÓW TE WSZYSTKIE INFORMACJE TRAKTUJE JAKO TAJEMNICE PRODUKCYJNE FIRMY

Nie dajcie się nabrać

Całkiem niedawno skontaktował się ze mną Pan Wiesław z Lubelskiego. Z wielka radością oświadczył, że znalazł olej lniany z produkcji ekologicznej i jest on znacznie tańszy od polecanych, które są w cenie od 40 do 56 złotych (plus ewentualnie koszty wysyłki od 13 do 16 złotych). Podobne pytania w swoim liście zadał mi Pan Jan z Legnicy i Pani Janina z Pomorza. Wszystkim tym osobom poleciłem zainteresowanie się producentami tych olejów i zadanie im pytań o technologię ich wytłaczania, oraz nasion z których się je tłoczy. Pan Wiesław szybko zorientował się, że większość olejów, które się u nich tłoczy metodami domowymi przebiega w tzw. procesie na ciepło.

Ciepło czy zimno?

 Ziarno najpierw rozgniata się na walcach, potem skrapia wodą, a następnie gotuje w specjalnym zbiorniku w piecu na ogniu. Następnie miesza, aby się nie przypaliło, aż do odparowania wody, a wiec w temperaturze najmniej 100 stopni Celsjusza. Woda odparowuje i jednocześnie ze zgniecionych nasion wycieka olej. Masę nasienną z olejem przekłada się do płóciennych worków i wyciska w prasie zazwyczaj ręcznej.


Taką produkcję oleju w gwarze wiejskiej nazywano „wybijaniem oleju”. Produkowano tak olej lniany w gospodarstwach domowych. Czasami dysponowano większymi prasami i świadczono usługi dla całej wioski bądź innych przyległych miejscowości. Maszyny napędzano kieratem, a później silnikami za pomocą pasa transmisyjnego. Podobną technologię wytłaczania oleju lnianego można spotkać do dzisiaj w wielu miejscowościach południowo wschodniej Polski i Wybrzeża.

Olej z takiej produkcji kosztuje około 15 złotych za litr. Jednak tłoczony takimi metodami nie ma oczekiwanych zawartości kwasów tłuszczowych Omega – 3. Zawartość tego składnika w dużej ilości jest możliwa tylko podczas tłoczenia oleju na zimno.

Pani Janina z Wybrzeża dowiedziała się, że jej olej też jest tłoczony na ciepło opisaną tu wyżej metodą. Po konsultacjach ze mną zarówno Pan Wiesław i Pani Janina wycofali się z dotychczasowych źródeł zakupu oleju.

Wyjaśnię teraz na czym polega tłoczenie na zimno. Ziarno o temperaturze pokojowej 20-25 stopni przeciska się w wyciskarce – tłoczni tak dobierając parametry technologiczne tłoczenia, by temperatura rozgrzania maszyny była jak najniższa i powinna oscylować w granicach temperatury ciała człowieka tj. 36-40 stopni. Niektórzy producenci podają, że może to być nawet 50 stopni. Dopiero tak wytłoczony olej, pod warunkiem, że pochodzi z odpowiedniej odmiany ziarna, które wcześniej było właściwie uprawiane, jest gwarancją otrzymania dobrych parametrów oleju lnianego.

Trzecia droga

Trzecia metoda tłoczenia polega na ekstrakcji. Jest ona stosowana w zakładach tłuszczowych. Tą metodą olej z roślin uzyskuje się traktując je rozpuszczalnikami organicznymi: np. heksanem, które powodują wypłukanie tłuszczu z nasion, po czym rozpuszczalniki zostają odparowane.

W produkcji oleju na zimno w masie odpadów po tłoczeniu tzw. makuchu, pozostaje jeszcze ok. 18-20 % tłuszczu, a w przypadku produkcji opartej na ekstrakcji tylko 1-3 %. Metoda druga jest korzystniejsza ze względów ekonomicznych, gdyż umożliwia maksymalne wykorzystanie tłuszczów z rośliny, jednak pod względem ekologicznym, temperatura i użyte rozpuszczalniki zupełnie ją dyskwalifikują.

Niestety Pan Jan z Legnicy trafił właśnie na taki produkt. Sugerując się ceną kupował ekstrahowany olej lniany w butelkach 5 litrowych. Cena była atrakcyjna – wynosiła 10 zł za litr oleju. Zaczął więc zaopatrywać w ten produkt sąsiadów. W przypadku Pana Jana z Legnicy i jego sąsiadów natura szybko zweryfikowała ich poczynania. Spożywając ten olej rano, wszyscy dostawali przewlekłej biegunki. Pan Jan zaniechał kupowania oleju.

Wszystko co dobre musi kosztować

Teraz odpowiedzmy sobie na pytanie dlaczego dobry olej lniany musi dość dużo kosztować. Pytał mnie o to Pan Jacek z Katowic. Myślę, że powyższe fakty w należyty sposób tę sprawę wyjaśnią.

W Polsce występują tylko 4 odmiany lnu oleistego: Opal, Szafir, Jolanta i Golda. Na Wybrzeżu najczęściej uprawia się odmianę Szafir, w Środkowej Polsce niektórzy preferują odmianę Opal. Odmiany oleiste lnu mają bardzo wysokie wymagania glebowe. Powinno się je uprawiać na glebach najlepszych, na których można uprawiać zyskowne cenowo, pszenicę , buraki i rzepak. Len poza tym wymaga obojętnego odczynu gleby, która w większości jest w Polsce zakwaszona.

Dodatkowo nie stosując środków ochrony roślin, po żniwach nasiona oczyszczane są mechanicznie z zanieczyszczeń i chwastów zebranych z plonami podczas żniw. Do produkcji oleju nasiona muszą byś wysuszone. Największe efekty daje suszenie w niskich temperaturach, aczkolwiek ziarno wytrzymuje większe temperatury niż sam olej bez ubytków kwasów tłuszczowych z grupy omega–3.

Małe efekty dużo pracy

Plon z jednego hektara lnu oleistego jest nad wyraz skromny – średni – w Europie 0,85 t/ha. Może być większy przy uprawach intensywnych, które nie wchodzą w grę przy uprawach na zdrowotny olej lniany. Uprawy intensywne lnu oleistego stosuje się w Niemczech i Wielkiej Brytanii i tam plony średnie wynoszą 1,29 t/ha. Dla przykładu podam, że w krajach takich jak Indie, Rosja i w Afryce, gdzie stosuje się znikome nawożenie, mineralne plony wynoszą do 0,5 t/ha.

Te wszystkie procesy są cenotwórczymi dla dobrego ziarna lnu. Sam zbiór jest też trudny ponieważ powinien odbywać się dwuetapowo. Skoszone zboże powinno być wysuszone na polu i następnie w 2 etapie zebrane i wymłócone.

Takie działania zapewniają równomierne dojrzewanie roślin. Wtedy w każdym ziarenku siemienia lnianego jest taki sam skład kwasów tłuszczowych co z kolei zapewnia doskonały produkt końcowy – olej lniany.

Prawie jak len

Niektórzy by uprościć proces zbioru w fazie zielonej ziarna stosują preparaty przyspieszające dojrzewanie i zbiór wykonują jednoetapowo. Takie uproszczenia są niedopuszczalne przy produkcji ekologicznej.

Ważnym warunkiem zbioru dobrego ziarna z lnu jest przebieg pogody. Len oleisty lubi klimat kontynentalny – morski z wysoką temperaturą dobową, ale przy mniejszej ilości słońca. Nasz klimat nadmorski sprzyja takiej pogodzie i dlatego len hoduje się tu najlepiej.

W końcowym etapie dojrzewania słońce jest potrzebne by len dojrzał równomiernie. Wilgoć i ciepło sprzyjają wzrostowi zawartości oleju w ziarnie, a zmniejszeniu udziału zawartych tam węglowodanów. Z kolei nadmiar słońca i brak odpowiedniej ilości wody, powoduje wzrost węglowodanów i spadek zawartości tłuszczu w nasionach.

Jak wynika z powyższego, dobry producent leczniczego oleju lnianego powinien mieć kontrolę nad używanym w produkcji surowcem do wytwarzania oleju lnianego. Uważam, że jest to niezbędny i konieczny warunek właściwej i dobrej produkcji.

Siemię lniane i rezultaty

Siemię lniane w dobrym gatunku można kupić od 3 do 5 zł za kilogram. W wytłokach przy odpowiednim tłoczeniu oleju pozostaje go nawet do 15-20% . W ziarnie jest go ok. 35%. Wyciskamy, więc w granicach 20%. Po wytłoczeniu olej poddawany jest sedymentacji po której zlewa się ten sklarowany z górnych warstw i ten nadaje się do konsumpcji. Pozostały z osadem może być użyty na pasze dla młodych zwierząt.

Jest to jeden z niewielu tak wartościowych komponentów do pasz. Na litr oleju potrzeba więc około 6-7 kg ziarna siemienia lnianego. Dobra tłocznia do produkcji kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych, co też nie jest obojętne dla ceny produktu.

A gdzie właściwości zdrowotne?

Celowo pominąłem w tym artykule wszystko, co dotyczy właściwości zdrowotnych siemienia lnianego i oleju lnianego. Uważam, że są to sprawy już dobrze Państwu znane i wiele razy były poruszane w różnych publikacjach.

Jak wybrać lidera?

Na koniec zastanówmy się, co możemy zrobić by wybrać najlepszy olej lniany z dostępnych na rynku. Olej lniany zimno tłoczony ma dwu miesięczny okres przydatności do spożycia. Obwarowane jest to jednak kilkoma warunkami. Musi być sprzedawany w ciemnej butelce z dobrym szczelnym zamknięciem ( najlepiej podwójnym). Jego dystrybucja winna być prowadzona w obrocie zamkniętym i kontrolowanym, w którym temperatura sprzedawanego produktu nie może przekraczać 10 stopni Celsjusza, a najlepiej by była w przedziale 5-10 stopni.

Gdy kupowany przez nas olej nie spełnia tych warunków, na pewno jest już utleniony i nie ma w swym składzie właściwych i poszukiwanych przez nas kwasów tłuszczowych z grupy Omega -3

Najlepszą metodą przekonania się do wybranego przez nas producenta jest przeprowadzenie analizy biochemicznej kupowanego oleju lnianego. Badania takie wykonują uczelnie rolnicze, medyczne, a nawet ekonomiczne na wydziałach towaroznawstwa. Badania te wcale nie muszą być drogie, szczególnie wtedy, gdy złożymy się na taka analizę w kilka zainteresowanych osób.

Warto, ponieważ naprawdę opłaca się kupowanie najlepszych produktów spożywczych.
Dbałość o właściwe odżywianie zaowocuje bardzo szybko pokonaniem wielu chorób, w przyszłości dobrym zdrowiem i dobrą kondycją.